Polecamy

Zagroda Rekreacyjna – Agroturystyka Studzienno k. Polanicy-Zdrój – WIOSNA

Pomiędzy Polanicą-Zdrój, Wambierzycami, Kudową-Zdrój i Błędnymi Skałami, na skraju Parku Narodowego Gór Stołowych odnaleźliśmy niesamowitą agroturystykę – Zagrodę Rekreacyjną w miejscowości Studzienno. Spokojna ostoja, idealna dla rodzin z dziećmi. Miejsce, w którym Wasze pociechy nie będą się nudzić, a wy wypoczniecie i naładujecie baterie na bardzo, bardzo długo!  Zwierzaki w zagrodach (Alpaka, konie, kozy, owce, osiołek), jazda konna, zajęcia edukacyjne,  place zabaw, domek na drzewie, prywatny stok saneczkowy (zimą), prywatny zalew z wydzielonym basenem/brodzikiem dla najmłodszych (latem), wypożyczalnia rowerów, kominek, w pełni wyposażone aneksy kuchenne, wygodne pokoje rodzinne… A co najważniejsze – ciepła, rodzinna atmosfera!

Oto rozdział DRUGI naszej przygody z Zagrodą – WIOSNA (Zimę znajdziecie TUTAJ)

…Udało się! Złapać termin u pani Xymeny (właścicielki Zagrody), znaleźć wolne w kalendarzu i zoorganizować się (dosłownie) w 10 godzin. Kto wyjeżdzał gdzieś z dwójką dzieci, wie jakie to niesamowite przedsięwzięcie spakować się w tak krótkim czasie ;) Gdziekolwiek nas nosiło po świecie, zawsze z tyłu głowy mieliśmy wspomnienie Zagrody Rekreacyjnej, atmosfery tu panującej, przyrody, cudownych zwierząt, tej nieśpieszności i relaksu… Tym razem mieliśmy to miejsce odkryć na nowo, gdy przyroda budzi się do życia…

PLAC ZABAW

To w sumie cały teren Zagrody jak okiem sięgnąć ;) lecz jeśli mam uściślić miejsca wyznaczone do zabawy, to jest ich 3… a latem nawet 4. Najbliżej domu znajduje się duży plac zabaw z szeroką zjeżdzalnią, huśtawką w stylu bocianiego gniazda, drabinkami, mostkami i osobnym, małym domkiem (podłoże – żwirek). Od czasu do czasu na plac przychodzi najukochańszy pies pod słońcem – Mela, i dyskretnie prosi o pieszczoty i drapanie po boczku. Z placu zabaw dzieci mogą obserwować zwierzęta gospodarskie  i konie trenujące na koralu.

Najwyżej na wzniesieniu, tuż obok zadaszonej wiaty z grilem, znajduje się drugi plac zabaw, przeze mnie nazwany placem retro ;) Są tutaj huśtawki i piramida z drabinek, którą pamiętam z dzieciństwa. Obok placu retro jest „najlepsiejsze” miejsce pod słońcem – domek na drzewie, który dzieci traktują jak swoją tajną bazę i miejsce spotkań wieczorami. W domku jest stoliczek, półki, łóżeczko, a nawet… osobne wejście dal Meli (psiaka). Tajna baza ma także swój własny taras z krzesełkami i stoliczkiem, a nad głowami wiszą karmniki dla ptaków. Dziecięcy raj…

Latem (co mamy zamiar dopiero przetestować w sierpniu) dzieciaki bawią się nad basenen/zbiornikiem wodnym z brodzikiem. Aktualnie (w kwietniu) był jeszcze opróżniony z wody, co nie przeszkadzało dzieciom bawić się w nim i udawać, że to krater wulkau ;)

 

DOM

Tym razem zamieszkaliśmy w 3 osobowym pokoju (Ja, Leo i Lea) na 2 piętrze budynku (tuż obok naszych drzwi było bezpośrednie wyjście na plac zabaw, dom leży na wzniesieniu i ma wyjścia z każdego poziomu/piętra). Pokój podzielony jest na 2 pomieszczenia. W pierwszym znajdują się 2 zsunięte łóżka, szafa, stół z krzesłami i balkonik na 1 osobę. W drugim rozkładane łóżko (tak na 1,5 człowieka ;) ), komoda z 3 szufladami i bezpośrednie wejście do łazienki. W łazience prysznic, umywalka i toaleta (ręczniki i kosmetyki musimy sobie zapewnić sami). Ciepła woda płynie z prysznica już po chwili, nie ma zmian ciśnienia wody, temperatura „nie skacze” (wspominam o tym, gdyż przerabiałam już milion przedziwnych kąpieli… z ukropem i nagłymi przerwami w dostawie wody włącznie). Tutaj jest idealnie ;)

ANEKSY KUCHENNE

Na naszym piętrze mieliśmy do dyspozycji małą kuchnię, z pełnowymiarową lodówką (z zamrażarką), mikrofalówką, zlewem i naczyniami. Jesteśmy jednak typem rodziny gotującej pełnowartościowe posiłki w podróży (tylko czasem odgrzewamy), dlatego woleliśmy zejść na parter, i tam korzystać z dużej, otwartej na świetlicę kuchni (piekarnik, 4 palnikowa kuchenka, mikrofala, zmywarka, lodówka z zamrażarką, naczynia).

ŚWIETLICA (opis z zimy, klimat jednak wciąż ten sam)

To tutaj w zimowe, ciemne wieczory bije serce Zagrody! Partyjki szachów, mecze piłkarzyków, kalambury, pasjonujące rozgrywki gier planszowych… W powietrzu zapach drewna, gorącej czekolady i aromatycznego grzańca ;) Na środku jadalni wyleguje się Mela, w kuchni rodziny przygotowują kolacje… a dookoła biegają maluszki z rumianymi od mrozu policzkami.

NASZ POKÓJ (3D)

…a poprzednio (w zimie) mieszkaliśmy TAK (klik)

JAZDA KONNA

Pierwsza w życiu moich dzieci. Pierwsza, i moją skromną oceną, chyba całkiem udana ;) Leo podszedł do zadania z uśmiechem na paszczy, słuchał uważnie poleceń, wczuwał się w wykonywane ćwiczenia i krzyczał „Jestem Geraltem, jestem Wiedźminem” ;) Lea, po godzinie przechwalania się „wiem jak się jeżdzi konno”, wsiadła… i zacięła się,  odleciała gdzieś myślami, i z miną przerażonego kociaka spędziła na koniu pierwsze pół godziny. Gdy wyjechaliśmy do lasu, na jej twarzy również pojawił się uśmiech ;)

Każdą jazdę konną poprzedza przywitanie się ze zwierzakiem, przygotowanie konika do jazdy (czesanie, czyszczenie kopyt, osiodłanie) i „lekcja” w stylu: „gdzie koń ma zad, co lubi jeść, jakich zachowań nie znosi”.

Lea jeżdziła na Szugarze (Sugar), Leo dosiadał kucyka Gucia.

Koszt 1 jazdy (60 minut) – 50 zł

FILM z naszej przejażdżki po lesie:

WAMBIERZYCE

Jako że nie mieliśmy w Zagrodzie auta, musieliśmy troszkę pokombinować z dotarciem do okolicznych miasteczek. Nasz pierwszy wybór to Wambierzyce. Trasa wiedzie czerwonym szlakiem, przez las i pola. Czas przejścia to ok. 1h20m z dziećmi w wieku 6 i 7 lat, 4 km w jedną stronę. Gdzie wystartować? Zapytajcie p. Xymenę, pokaże wam ona mały „skrót” ;)

W Wambierzycach odwiedziliśmy Bazylikę Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny i Ruchomą szopkę (obsługa znudzona, mechanicznie recytująca formułki na 1 wdechu, szału nie ma, atrakcja na 8 minut). Na obiad zjedliśmy przepyszne pierogi w „Pierogarni Wambierzyce”, zrobiliśmy zakupy w dwóch markecikach, i udaliśmy się na przystanek autobusowy. Udało nam się złapać kurs (15 zł bilety dla naszej trójki) do Chocieszowa, z którego pozostało nam już tylko 2,8 km wędrówki szosą otoczoną lasami (1 przejeżdzające auto na 10 minut).

POLANICA

Dotarcie na oddalonej o 9 km Polanicy-Zdrój znowu wymagało od nas kombinacji transportowych. 3,5 km trasy zrobiliśmy „na nogach”, resztę dystansu w aucie złapanym metodą „na kciuka” :) W Polanicy odwiedziliśmy Pijalnię Wód Mineralnych, pierogarnię i dłuuuugo spacerowaliśmy po tym urokliwym miasteczku. Zmęczeni, z zakupami spożywczymi i milionem pamiątek skapitulowaliśmy, i matka zapytała stojącego przy aucie taksówkarza „ile za kurs do Zagrody?”. Przyjemność zawiezienia naszych 4 liter do agroturystyki kosztowała nas 44 zł :) Może komuś przydadzą się namiary na ten typ transportu: (klik)

Muzeum Papiernictwa

ATRAKCJE I ZAJĘCIA NA TERENIE ZAGRODY:

Od 2012 roku przynależymy do Ogólnopolskiej Sieci  Zagród Edukacyjnych organizując programy  z udziałem naszych zwierząt. Podczas zajęć jest omawiana ogólna charakterystyka zwierząt podobieństwa i różnice między nimi. Zajęcia odbywają się  przed stajnią w formie interaktywnej. W pierwszej części zajęć omawiane są zagadnienia takie jak: pielęgnacja, żywienie, rasy, anatomia, użytkowanie wszystkich zwierząt, jak i  style jazdy konnej.Następnie  wspólnie czyścimy, siodłamy konie.Po jeździe -rozsiodłanie, pielęgnacja sprzętu  jeździeckiego. Na koniec nauka dojenia kozy z degustacja mleka oraz karmienie wszystkich zwierząt

  • jazda konna
  • zajęcia edukacyjne
  • zagrody ze zwierzakami
  • prywatne kąpielisko z małym basenem/brodzikiem dla najmłodszych
  • 2 miejsca na ognisko
  • zadaszona wiata z paleniskiem i grillem
  • kącik zabaw w świetlicy (gry planszowe, puzzle, książki, piłkarzyki)
  • przejażdżki bryczką i wycieczki wozem taborowym
  • 100 metrowy stok  do zjazdów na sankach (ślizgi, sanki, deski i nartki na miejscu)
  • boisko do gry w siatkówkę i w koszykówkę
  • 3 place zabaw, trampolina
  • kulig
  • PEŁNA OFERTA (klik)

OKOLICZNE ATRAKCJE:

  • Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju – 19 km
  • Muzeum Zabawek Kudowa (nasza relacja TUTAJ) – 48 km
  • Muzeum Dawnych Sprzętów w Wambierzycach (nasza relacja TUTAJ) – 5 km
  • Błędne Skały – 44 km
  • Szlak Ginących Zawodów – 50 km
  • Muzeum Sprzętu Gospodarstwa Domowego – 58 km
  • Skalne Grzyby – 10 km
  • Szczeliniec Wielki – 23 km
  • Kaplica Czaszek w Czermnej – 35 km
  • Polanica-Zdrój (centrum) – 9 km

ADRES:

Zagroda Rekreacyjna – Agroturystyka Studzienno 

Studzienno 4A/2, 57-320 Polanica Zdrój

Strona, Facebook,

Telefon: +48748691274
Telefon 2: +48887755360
Email: kontakt@zagrodarekreacyjna.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Przystanek Wrocław

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Rodzinne wędrówki górskie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

ZABAWA W GOTOWANIE

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Okiem Alexa - rodzinne podróżowanie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

AnnRK: Myśli i słowa wiatrem niesione

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Tędy i owędy

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Ohana

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Zabawkator

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

kultura, podróże i życie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Pomysłowe Pieczenie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Dolny Śląsk dla Uli

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

%d blogerów lubi to: