Polecamy

Z dziećmi w namiocie – Na dziko, na plaży – Morze Czarne, Ukraina

Nazywam je 1000 gwiazdkowymi hotelami z najlepszym na świecie widokiem „z okna”. Nic nie kosztują, dają lekki dreszczyk emocji i sporą dawkę kontaktu z naturą (choć czasem jest to natura boleśnie gryząca ;)).

I tym razem, podczas tripu Ukraina-Mołdawia-Rumunia zdarzyło nam się kilka takich dzikich noclegów. Nic jednak nie pobije nocy spędzonej nad Morzem Czarnym, na wąskiej mierzei, do której dojechać było nie lada sztuką, na piasku pełnym ostrych, tnących stopy muszelek. Do dziś wspominamy smak „gulaszu” z parówek doprawionego ziarenkami piachu, do dziś jeszcze mamy na całym ciele strupki po komarach – wampirach i na zawsze zapamiętamy głodną mysz polną która wyskoczyła na nas z woreczka z makaronem ;)

…A mimo tego to jeden z najlepszych namiotowych noclegów ever! Ten magiczny zachód i wschód słońca, ten szum morza kołyszący myśli do snu, ta ciepła jak zupa woda, rekompensują wszelkie niedogodności i niewygody. Dzieciaki miały swoją małą-wielką przygodę a uśmiech ani na moment nie schodził z ich twarzy. Z zacięciem prawdziwego survivalowca mocowały namiot na piasku (bo rozkłada się przecież sam w 3 sekundy), nosiły wodę do namiotu, myły naczynia w morzu, saperką kopały dziurę na… toaletę ;). Wiedziały że obóz to też ich dzieło i oprócz niesamowitej frajdy rozpierała je też duma!

Tuż obok nas rozbiła się 6 osobowa rodzina z niemowlaczkiem i przedszkolakiem. Dziwili się, że znaleźliśmy to „zapomniane przez Boga miejsce” i że nie przestraszyliśmy się „drogi” dojazdowej (patrz zdjęcie poniżej). Podobno to popularne miejsce do spędzania całego urlopu przez lokalsów. I faktycznie, podczas późniejszego spaceru natrafiałam na prawdziwe miasteczka biwakowe (z wiatami, namiotami, prysznicami i stołami). Z naszymi sąsiadami degustowaliśmy lokalne wina… a dzieciaki miały ukraińskich towarzyszy do zabaw :)

Na dole pozostawiamy namiary (mapę) do tej dzikiej plaży (oznaczone jest miasteczko Prymorskie, nasz nocleg był na mierzei po lewej)… Być może ktoś z was wpadnie na równie szalony pomysł co my i wybierze się śladym naszych kół przez Ukrainę.

KIN_9257

kin_9182

KIN_9185

KIN_9221

KIN_9242

KIN_9241

KIN_9208

KIN_9149

KIN_9145

KIN_9318

I jeszcze kilka zdjęć z trasy:

KIN_9354

KIN_9282

KIN_9345

KIN_9392

KIN_9124

Reklamy

9 Comments on Z dziećmi w namiocie – Na dziko, na plaży – Morze Czarne, Ukraina

  1. Witam, udaliśmy sie waszymi śladami do miejscowości Primorskoe, z tym ze nie wiemy jak trafić na to miejsce gdzie spaliście, mogę prosić o dokładniejsze dane np. z gps?

  2. szkolneinspiracje // 26/08/2016 o 15:30 // Odpowiedz

    Takie wakacje na końcu świata, na pewno zostawiły niezapomniane wrażenia. Zazdroszczę wam troszeczkę . :)

    • Nie ma co zazdrościć, trzeba działać ;) Namiot w rękę, dziecko pod pachę i w drogę. Może nie od razu tak daleko… ale założę się, że spanie w namiocie, choćby kilkanaście kilometrów od domu, będzie dla malucha niesamowitym przeżyciem i przygodą :)

  3. Agnieszka // 22/08/2016 o 17:24 // Odpowiedz

    Takie dzikie plaże są najpiękniejsze! My w tym roku, po przeczytaniu Waszego bloga, wybraliśmy się na rumuńską plażę w Vadu. Niestety nie mieliśmy namiotu, myśleliśmy, że znajdziemy nocleg gdzieś w pobliżu plaży. Jednak tam nie było gdzie się zatrzymać i pojechaliśmy dalej, a konkretnie do Kraniewa w Bułgarii. Ale plaża w Vadu nad urzekła, mój Syn do tej pory mówi o plaży „nasz raj”:)

    • Miło nam, że udaliście się naszymi śladami na tę piękną plażę :) Tylko czemu bez namiotu? Szum morza, tysiąc gwiazd, milion muszelek, zero komarów (na Vadu rzecz jasna, tutaj były całe roje)… niech się schowają kwatery i hotele ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Przystanek Wrocław

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Rodzinne wędrówki górskie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Nareszcie urlop

English & Polish TravelBlog / Poland, Europe, the World

ZABAWA W GOTOWANIE

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Okiem Alexa - rodzinne podróżowanie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

AnnRK: Myśli i słowa wiatrem niesione

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Tędy i owędy

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Ohana

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Zabawkator

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Kajtostany

rodzinne rowerowe wyjazdowe stany

kultura, podróże i życie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Pomysłowe Pieczenie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Dolny Śląsk dla Uli

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

%d blogerów lubi to: