Polecamy

ZOO Wrocław – Sentymenty + FOTOgaleria

Wracamy tu z sentymentu… Wracamy bo kochamy to miejsce! Bo wrocławskie Zoo to spora część naszego życia i życia naszych dzieci. Byłam tu jako mały szkrab ledwo utrzymujący pion na grzbiecie kucyka, byłam tu w komunijnej sukience (choć akurat tych zdjęć wolę nie pokazywać ludziom). Wielokrotnie też zwiedzałam Zoo z ukochaną babcią (która mnie wychowywała od małego) wcinając kanapki z domowym smalcem i ogórki małosolne. Pamiętam jak dziś… jechałyśmy na gapę albo zaliczałyśmy dłuuugi spacer wątpliwymi osiedlami przez miasto. Pieniędzy było mało a ogród zoologiczny był „niepotrzebną fanaberią”. Sprzedawałyśmy butelki i makulaturę w skupie na Ślicznej (ulica Wrocławia), drobniaki odkładałyśmy do skarbonki i po pewnym czasie miałyśmy swoją wielką wyprawę! Ach! aż łza mi się w oku kręci… Aparat z kliszą na 24 zdjęcia (bo 36 zdjęć to już luksus) i zaklinanie aby zdjęcia się udały.

Raz przekroczyłam z koleżanką Madzią płot „na lewo” za co mi teraz strasznie wstyd i mogę to odrobić sprzątając ekstrementy na wybiegu lwa. Kilkukrotnie nakarmiłam też zwierzaki chrupkami i cukierkami – NIGDY tego nie róbcie, to może zabić zwierzaki! Byłam w Zoo w ciąży ledwo telepiąc się od wybiegu do wybiegu, byłam na jednej z pierwszych randek z Michałem (bardziej nas interesowały ustronne ławki niż zwierzaki). Podczas powodzi w 1997 roku siedziałam z koleżankami w osiedlowej piaskownicy i napełniałyśmy worki z piachem na wały aby zapewnić bezpieczeństwo zwierzakom z ogrodu. W 1999 roku po raz ostatni spacerowałam po Zoo pod rękę z tatą… Sentymenty…

…I tym razem nie mogło być inaczej! 1 września, zerówka Lei – w Zoo oczywiście!

Dlaczego w Zoo a nie w szkole, w stroju galowym i z plecakiem zarzuconym na ramiona? O tym być może napiszę jak zbiorę myśli i naszą rodzinną decyzję o Edukacji Domowej przeleję na wirtualny papier. W każdym bądź razie Ogród Zologiczny tego dnia jest obowiązkowy!

A jak mi ktoś powie, że Zoo zamykają, to pierwsza przypnę się łańcuchem do krat i będę protestować!

Nasza FOTOgaleria – 1.09.2015

KIN_7033-2

KIN_7129-2

KIN_7152-4

KIN_7389-2

KIN_7277-2

KIN_7006-3

KIN_7234

KIN_7027-4

KIN_7247

KIN_6864-2

KIN_7256

KIN_6859

KIN_6947-2

KIN_6971-2

KIN_7214-2

KIN_7263-2

 

KIN_7138-2

KIN_6999-3

KIN_7063-2

KIN_6873-2

KIN_7035-2

KIN_7100-3

KIN_7044-2

KIN_7056-2

KIN_7088-2

KIN_7361-3

KIN_7394-2

Advertisements

6 Comments on ZOO Wrocław – Sentymenty + FOTOgaleria

  1. Super zdjęcia My też łazimy i celujemy w dni gdy pusto jest Polecam Wielką Sobotę :-)

    • A to są dni kiedy jest PUSTO? hehe… Gdybym mieszkała przy Zoo zainwestowałabym w bilety roczne – cudowna sprawa!

  2. byliśmy w tym roku we Wrocławiu przez moment i… a jakże, odwiedziliśmy oczywiście ZOO, choć mamy u siebie w Oliwie pod nosem. Starczyło nam czasu jedynie na Afrykarium i przyznać trzeba, że zrobiło na nas wieeelkie wrażenie – WARTO.
    Bardzo fajne fotki i czekamy z niecierpliwością na wyjaśnienie zagadki – czyżby EdDom?;)

    • Na zwiedzenie wrocławskiego Zoo potrzeba całego dnia i mnóstwa energii ;) A co do nauczania Lei… Tak, zdecydowaliśmy się na edukację domową :)

  3. Niesamowicie się to ZOO zmieniło przez te wszystkie lata, o których piszesz, prawda? Ja też darzę wrocławskie ZOO ogromnym sentymentem (podobnie jak lody na Rynku w Witamince ;) ), choć nie wychowałam się we Wrocławiu, ale mam tam bliską rodzinę i systematycznie bywałam odkąd pamiętam :) Później, Wrocław na kilka lat stał się naszym miastem, tam urodził się nasz najstarszy syn. Później zdecydowaliśmy wrócić do naszej rodzinnej Częstochowy, ale we Wrocławiu bywamy regularnie i niemal zawsze odwiedzamy ZOO :) Kiedy byliśmy po raz ostatni Afrykarium było w budowie… Może uda nam się wybrać do Wrocławia jeszcze we wrześniu…
    Pozdrawiam :)

    • Do Witaminki często chodziłam z babcią :) Był niedawno pewien incydent z tym lokalem związany… ale na szczęście kawiarenka nie da się tak łatwo usunąć z mapy Wrocławia :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Przystanek Wrocław

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Rodzinne wędrówki górskie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Nareszcie urlop

English & Polish TravelBlog / Poland, Europe, the World

ZABAWA W GOTOWANIE

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Okiem Alexa - rodzinne podróżowanie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

AnnRK: Myśli i słowa wiatrem niesione

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Tędy i owędy

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Ohana

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Zabawkator

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Kajtostany

rodzinne rowerowe wyjazdowe stany

EDEK i MY o kulturze, podróżach i życiu

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Pomysłowe Pieczenie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Dolny Śląsk dla Uli

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

%d blogerów lubi to: