Polecamy

Kimchi – Koreańska kiszona kapusta

„A cóż to za okrutny żart kucharza?” – Pomyślałam gdy po raz pierwszy postawiono przede mną Kimchi!

Sfermentowana kapucha, śmierdząca intensywnie czosnkiem, cebulą i świdrująca nos zapachem chili. Brązowo-pomarańczowa breja przypominająca wyglądem nadtrawioną i wyplutą surówkę ;) Gapi się człowiek w to CUDO kulinarne i doszukuje się plusów… szuka… szuka… nos zatyka… i gdy już całkiem traci ochotę… próbuje! Ciekawość bierze uwagę nad rozumem…

Dziś potrafię zjeść… Nie… POCHŁONĄĆ 3kg tej cudownej potrawy w 4 dni! Kocham, ubóstwiam i polecam KIMCHI!!! I choć po tych kilku dniach bolą mnie dziąsła (od ostrych przypraw) a czasem i zęby to i tak wracam do niej jak bumerang… Koreańska kapucha uzależnia!

DSC_0494

SKŁADNIKI:

  • 3 średniej wielkości kapusty pekińskie
  • 4 marchewki
  • 5-10 łyżeczek startego imbiru
  • 2 cebule
  • 2 pęczki szczypiorku
  • 1 duża, biała rzodkiew
  • sól (ja używam różowej, himalajskiej)
  • czosnek (około 12 ząbków)
  • 5-7 łyżek stołowych pasty chili (Gochujang)
  • pół szklanki sosu rybnego
  • 5 łyżek sosu sojowego
  • 3 łyżki octu ryżowego
  • 5 łyżek cukru

SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA:

Kapustę przecinam wzdłuż na 4 części, wycinam głąb i kroję na spore kawałki (takie na mniej więcej 1 kęs).

Sporządzam przesycony roztwór soli. Do pół litra wody dosypuję po łyżce morskiej lub himalajskiej soli. Mieszam do całkowitego rozpuszczenia i ponownie wsypuję sól. Moment gdy woda nie „przyjmuje” więcej soli nazywam przesyceniem – zalewa gotowa.

Zalewam kapustę solanką, lekko ugniatam i zapominam o niej na kilka godzin.

W między czasie obieram rzodkiew, marchewkę i imbir. Kroję szczypiorek i cebulkę. Ścieram na tarce (duże oczka) twarde warzywa.

Pastę Gochujang, czosnek, cukier, imbir, ocet ryżowy, sos ryby i sos sojowy miksuję w blenderze na jednolitą pastę. Kontroluję „moc” mieszanki dodając ostre i łagodne składniki „na oko”

Kapustę przekładam na duże sito i przepłukuję wodą. Uciskam i pozwalam wodzie obcieknąć. Czynność powtarzam średnio 4-5 razy do momentu spłukania całej soli.

Odsączoną kapustę mieszam (polecam rękawiczki gumowe) z pokrojonymi warzywami i pastą chili.

Gotowe Kimchi wkładam do szklanych lub glinianych słoików (absolutnie nie przechowujemy kapusty w plastikowych pojemnikach) Nie wypełniam naczynia po brzegi – Kimchi będzie „pracować” i podejdzie do góry w procesie fermentacji.

Przechowuję 1-2 dni w temperaturze pokojowej i wstawiam do lodówki. Po 48 godzinach możemy już cieszyć się intensywnym i bardzo ostrym smakiem Kimchi. Wstyd się przyznać ale moje łakomstwo nie pozwala mi „tyle” czekać i zjadam malutką porcję już na drugi dzień ;)

SMACZNEGO!

DSC_0480

DSC_0454

DSC_0432

DSC_0448

DSC_0482

DSC_0496

A NA DOKŁADKĘ nasze relacje z podróży do KOREI:

JEDZENIE (klik)

LUDZIE (klik)

SKLEPY (klik)

DAEGU – Seomun Market (klik)

 SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Polecam również artykuł o składzie, wartościach odżywczych, bakteriach (tych pożytecznych oczywiście) zawartych w Kimchi: KLIK

Advertisements

2 Comments on Kimchi – Koreańska kiszona kapusta

  1. Mniam!Tylko zamiast pasty 고추장 polecam mieloną paprykę 고추가루 Goczugaru, dostępna w Kuchniach Świata za 17pln/0.5kg.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Przystanek Wrocław

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Rodzinne wędrówki górskie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Nareszcie urlop

English & Polish TravelBlog / Poland, Europe, the World

ZABAWA W GOTOWANIE

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

AnnRK: Myśli i słowa wiatrem niesione

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Tędy i owędy

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Ohana

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Zabawkator

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Kajtostany

rodzinne rowerowe wyjazdowe stany

EDEK i MY o kulturze, podróżach i życiu

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Pomysłowe Pieczenie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Dolny Śląsk dla Uli

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

%d bloggers like this: