Polecamy

Ogniska rodzinne

Tli się we mnie perfidna iskra PIROMANKI… SONY DSC

….Od dziecka uwielbiałam kominki, gliniane domki zapachowe z małym podgrzewaczem w środku i ogniska rozpalane na koloniach i wczasach. Godzinami potrafiłam wpatrywać się w tańczące płomienie i na nic były ostrzeżenia babci: „Nie patrz w ogień bo łóżko zasikasz” Szalałam ze szczęścia gdy całe miasto (lub chociaż osiedle, ulica) nawiedzała awaria prądu. Wymuszony wieczór przy świecach był dla mnie niesamowitą frajdą… Kąpiel przy samotnej świeczce była dla mnie podróżą w czasie i niesamowitą przygodą…

Z pierwszego krzesiwa magnezowego cieszyłam się bardziej niż z tandetnej lalki Barbie a lekcje tańca ludowego rzuciłam dla szkoły przetrwania SAS tylko dlatego, że nie mogłam doczekać się obozów i nauki rozpalania ognia za pomocą patyka i sznurka. Dałam się namówić na szkołę muzyczną, którą jakimś cudem skończyłam po 5 latach… Podejrzewam, że duże znaczenie miała w tym jej nazwa OGNISKO Muzyczne Fraza ;)

Doskonale pamiętam ile razy płonęła szatnia w podstawówce, śmietniki na osiedlu i auta sąsiadów. I nie… to nie byłam JA. Najzwyczajniej w świecie takie zdarzenia wyryły mi się głęboko w pamięci. Obiecałam sobie, że gdy będę mieć własny dom nie zabraknie w nim ogrodu i miejsca na ognisko. Na wspólne rozmowy, biesiadowanie, śpiewy a może i tańce…

Moje wesele odbyło się w ogrodzie, w strugach ulewnego deszczu i przy… OGNISKU intensywnie podsycanym benzyną ;) Mój przyjaciel (i świadek w jednym) Adam dwoił się i troił aby ogień grzał i nie schodził poniżej poziomu 2m ;) Ognicho płonęło do rana i wszyscy obecni goście na pewno ciepło je wspominają (w wcale nie ze względu na strumienie rozgrzewających płynów)

Innym razem ognisko było świadkiem zdarzeń przedziwnych, chaotycznych i podobno mało rozsądnych. Skakanie nago przez płomienie a potem kąpiel w stawie w celu schłodzenia osmalonych części ciała (Tak, to byłam ja). Męska rywalizacja kto skoczy dalej i poparzenia dłoni 2 stopnia… Czy kierował nami rozsądek? Hmmm… Coś kierowało ale rozsądek to nie był! Pieczone na patyku winniczki (bo i takie pomysły nam do głowy wpadały) przy tym to „Pikuś”

A gdy pojawiły się dzieci… Pojawił się „monitoring” i namiastka rozsądku. Ograniczanie dostępu maluchom do płomieni stało się naszą misją. Dziadek fachowo powiększył średnicę ogniska i na nowo wkopał kamienny krąg.  Z początku przy ogniu stał kojec z którego bezpieczne szkraby mogły obserwować tańczące płomienie. Czasem iskra spadła na dziecięcy kocyk, czasem oczka piekły bo dym dostał się do nich… Uśmiech nie schodził jednak z ich małych buź… nie było więc tragedii. Z czasem przy ogniu zaparkowały 2 wózki spacerowe w których dzieci słodko zasypiały przy odgłosie strzelającego ognia. Aż w końcu nadszedł czas na dopuszczenie dzieci bliżej i naukę pieczenia kiełbasek na patyku ;) Na spacery po lesie i zbieranie chrustu. Na naukę czego do ogniska wrzucać nie wolno… co jest szkodliwe dla środowiska. Na naukę piosenek z harcerskiego śpiewnika.

Dziś spotkania przy ognichu to tradycja rodzinna i swego rodzaju rytuał… Nie ma bez niego Świąt i urodzin. Witamy nim wiosnę i żegnamy lato. Czasem tańczymy i śpiewamy… a czasem w ciszy wpatrujemy się w płomienie przez godzinę. Najważniejsze że celebrujemy te chwile RAZEM.

A wy kiedy ostatnio byliście „na ognisku”?

DSC_5224Cała JA………

SONY DSCNo jak to nie mogę podpalić świeżo ściętej, młodej gałązki ;)

DSC_1227No i patrz… nie pali się!

DSC_5261Matka kontroluje sytuację :)

SONY DSCAlkohol szkodzi zdrowiu… i ketchup… i biały chleb… fajki… Jesteśmy beznadziejni!

IMG_4020Jestem taka malutka przy Tobie ;)

IMG_4222Czasem nas ponosi..

IMG_4021Najlepsi przyjaciele

DSC_1221

SONY DSC3 pokolenia

DSC_1122

DSC_5143

SONY DSCNasze weselisko :)

DSC_6065

DSC_5240Nic tak nie smakuje jak „kibacha” z ogniska

SONY DSC Samoje… Selfie ;)

KIN_5578Marzanna

DSC_1231Swojska…

SONY DSC

DSC_5200Słodziak

IMG_4055Tańce godowe

DSC_2029Zapas musi być ;)

Advertisements

2 Comments on Ogniska rodzinne

  1. Uwielbiam, ale dawno nie byłam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Przystanek Wrocław

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Rodzinne wędrówki górskie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Nareszcie urlop

English & Polish TravelBlog / Poland, Europe, the World

ZABAWA W GOTOWANIE

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

AnnRK: Myśli i słowa wiatrem niesione

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Tędy i owędy

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Ohana

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Zabawkator

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Kajtostany

rodzinne rowerowe wyjazdowe stany

EDEK i MY o kulturze, podróżach i życiu

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Pomysłowe Pieczenie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Dolny Śląsk dla Uli

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

%d bloggers like this: