Polecamy

Sztuka Dobrego Smaku – Wrocław

Mało jest restauracji we Wrocławiu w których czujemy się swobodnie jak w domu… W których siedząc na wygodnej kanapie mamy ochotę ściągnąć buty i odpiąć ostatni guzik w spodniach (czego oczywiście publicznie nie robimy) Które pasują nam od A do Z :) A właściwie od pierwszego „Dzień dobry” obsługi do ostatniego łyka kawy. Gdzie kelnerka jest „obecna” a jednocześnie „transparentna” Nie narzuca swojej obecności i nachalnie nie pyta co 5 minut czy nam smakuje siląc się jednocześnie na sztuczny uśmiech z gatunku tych średnio szczerych.

Karta dań nie wygląda jak książka telefoniczna a wybór potraw i napojów dla całej rodziny trwa dosłownie 2 minuty. Nie znajdziemy tu ofert w stylu: „makaron na 101 sposobów” i zdjęć które zamiast zachęcać odstraszają. Jest prosto, przejrzyście i do rzeczy. Kucharze nie rozmieniają się na drobne… Robią kilka potraw perfekcyjnie i nie tracą czasu na kombinacje.

Każdy z nas odnalazł to o co aktualnie wołały jego kubki smakowe… Soczysty burger w chrupiącej bule… Łosoś z „makaronem” z cukinii i marchewki z idealnie pasującą buraczkowo-rozmarynową nutą… Kurze piersiątko ;) z sałatką (porcja dla maluchów) Do tego prawdziwa, najprawdziwsza lemoniada której pełny dzbanek spokojnie opróżnia trójka małych cytrynożerców ;) Taka jest pyszna!

Brzuchy pełne… pełen też luz… relaks… Ale jak to możliwe? Wchodziliśmy do restauracji z trzema urwisami a teraz cisza… albo w jedzeniu był środek uspokajający albo to zasługa obłędnie wyposażonego kącika zabaw dla dzieci! Kredki, puzzle, książeczki obrazkowe, popularno-naukowe i te z gatunku 3D… czyli otwórz a wyskoczy na Ciebie aligator ;) tablica kredowa, zestaw do popołudniowej herbatki, zabawki interaktywne dla najmłodszych, kolorowanki…

Jako rodzice zauważamy takie szczegóły jak zabezpieczenia rogów stolika czy parapetu… Zlew, podajnik mydełka i ręczników papierowych na wysokości rączek 3latka (chwała właścicielom za rezygnację z suszarki do rąk – Lea panicznie ich się boi) Nisko zamontowana muszla WC… Leo nie potrzebuje stołeczka ;) Fotelik do karmienia maluszków, przewijak, „szklany” stół do kawy z pleksi (uffff) Niskie szklanki podawane dzieciom… wysokie, na nóżce dorosłym. Szczegóły… ale dla nas istotne :)

IMG_3639

IMG_3647

IMG_3673

IMG_3663

IMG_3666

IMG_3716

IMG_3702

IMG_3687

IMG_3721

IMG_3688

Wrócimy tutaj na 110% !

Przykładowe ceny:

4

5

2 3

 SZTUKA DOBREGO SMAKU

ul. Szwedzka 17D Wrocław

pon. – niedz. 12.00 – 22.00

Strona FB (Klik)

Advertisements

5 Comments on Sztuka Dobrego Smaku – Wrocław

  1. Proponuje zmiane nazwy dla tego miejsca ze „sztuki dobrego smaku” na „sztuke oszukiwania klienta”. W dniu dzisiejszym z okazji dnia kobiet i moich urodzin postanowilismy ze znajomymi zjesc w tej restauracji kolacje. Wybralismy to miejsce, poniewaz mamy male dzieci, ktore moga bezpiecznie bawic sie w specjalnie przystosowanym do tego kaciku. Nasza radosc niestety szybko przeksztalcila sie w zlosc i rozczarowanie. Juz po zlozeniu zamowienia mielismy watpliwosci, czy dostaniemy to, co wybralismy z karty, poniewaz kelnerka – krotkoscieta blondynka – kilka razy pytala o to samo i uzywala sformulowan „ok” i „dobra” – moze zbyt wiele wymagam od kelnerki… I rzeczywiscie,nasze przypuszczenia potwierdzily sie… Na stole wyladowalo 5 zestawow, zamiast 3,ktore zamawialismy,co powiekszylo nasz rachunek o 50%! Zostalo nam wmowione, ze zamowilismy te 2 dodatkowe porcje, mimo iz nawet ze wzgledu na nasza liczebnosc byloby to bezsensowne (4 os. i 5 zestawow). Rozmowa z kelnerka nie przyniosla zadnych pozytywnych dla nas rezultatow. Rachunek, na ktorym pojawily sie jeszcze bledy (nabita kawa zamiast soku) musial zostac zaplacony przez sfrustrowanych klientow. Sztuka oszukiwania klientow to wspanialy przepis na pozyskiwanie kolejnych niezdowolonych gosci. P.S. A co zadzialo sie z zamowionym przez nas sernikiem? Sernika raczej ani wygladem, ani smakiem nie przypominal… juz nie wspomne, ze czekalismy na niego godzine.

    • Jakże to różne od naszych odczuć :/ Czyżby restauracja zabiegała o klienta tylko na początku…? Dobry start a potem długo, długo nic…

  2. Byłem w tej pseudo restauracji ze swoją kobietą 13 lutego. Menu podane na papierze który przypomina papier toaletowy. Przystawka podana na desce która nie wiadomo czy była dobrze umyta. Mogą się tam kryć różne drobnoustroje. Ale najlepsze było danie główne. Kelnerka zachwalała szpinak w sosie ze schabem, więc się skusiliśmy. Co dostaliśmy? Szpinak w zalewie rosołowej, a schab twardy jak podeszwa. Cienkie jak papier. Nie dało się tego jeść. Kucharz chyba nie wie jak wygląda sos. Zamawialiśmy szpinak z sosem a nie szpinak z zupą. Po za tym porcje małe podane byle jak, które szybko stygną. Ziemniaki podane w mundurkach a w menu nie ma o tym mowy, kelnerka też łaskawie nie raczyła nas o tym poinformować. To była raczej sztuka przetrwania niż dobrego smaku. Pozdrowienia dla kelnerki która dostała opiernicz. Należało się jej, bo gdy klient prosi o łyżeczkę do sosu który jest zupą to powinna się zainteresować czy wszystko jest w porządku a jak widać miała klienta głęboko i w samym środku. Zdecydowanie nie polecam tego miejsca.

    • Opinia… choćby ta najbardziej okrutna wciąż jest cenna dla naszych czytelników. A jeszcze bardziej dla klientów restauracji. Może to dobry moment aby Sztukę Dobrego Smaku odwiedzić po raz drugi…

  3. Zachęciłaś mnie by tam zjeść bo UWIELBIAM kremy:) dziękuję za propozycję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Przystanek Wrocław

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Rodzinne wędrówki górskie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Nareszcie urlop

English & Polish TravelBlog / Poland, Europe, the World

ZABAWA W GOTOWANIE

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Okiem Alexa - rodzinne podróżowanie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

AnnRK: Myśli i słowa wiatrem niesione

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Tędy i owędy

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Ohana

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Zabawkator

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Kajtostany

rodzinne rowerowe wyjazdowe stany

EDEK i MY o kulturze, podróżach i życiu

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Pomysłowe Pieczenie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Dolny Śląsk dla Uli

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

%d blogerów lubi to: