Polecamy

8 stadionów… 4 dni… i meczyk Śląsk Wrocław – Dundee United

IMG_0073

Anfield Road, Old Trafford, Celtic Park, Ibrox Park, Hampden Park, Goodison Park, Etihad Stadium, Tannadice Park…

Mamy z Kingą układ… Kochamy się – jest nam dobrze, ale narodziny najpierw Lei a 10 miesięcy potem Leosia dały nam nieźle w kość… ;) Chęć odpoczynku od siebie i od „zapieluszkowania” wzięły górę. Zapadła decyzja… kilka dni wolnego biorę ja, parę dni potem odpoczywa Kinia. Ktoś stwierdził, że to szaleństwo! Ktoś inny pytał a co z karmieniem piersią? Odpowiedź cisnęła się sama na usta: A co Was to „kur…czak” obchodzi!

KIERUNEK – Anglia i Szkocja… CEL – Stadiony i mecz WKS Śląsk – Dundee United…

Wybór miejsca, przynajmniej w moim przypadku, był prosty. Po zdobytym wicemistrzostwie Polski w sezonie 2010/2011 roku nasze grajki – WKS, po raz pierwszy od 24 lat zagrały w 1 rundzie europejskiego pucharu UEFA. Miejsce – Szkocja, Dundee FC. Dla mnie, jako kibica piłkarskiego losowanie idealne…od razu przez myśl przeszło mi to, że przy okazji meczu będę mógł zwiedzić „moje” piłkarskie świątynie futbolu – które dotąd widziałem tylko z ekranu TV.

Plan doskonały, oprócz meczu zakładał wizyty w Glasgow, Manchesterze i Liverpool’u.

W życiu nie miałem tak rozpisanego planu działania na te dni (właściwie to środków transportu i bazy noclegowej). Co do minuty wiedziałem, gdzie muszę przesiąść się z autobusu na pociąg, gdzie wysiąść, skąd jechać do tego, czy innego miasta. Tak zaplanowana podróż, pozwoliła zaoszczędzić zarówno czas, jak i kasę poprzez wcześniejsze rezerwacje noclegów, czy też przejazdów pociągami, autobusami. To taki bardziej styl turysty niż spontanicznego podróżnika ale mając tylko kilka dni musiałem rozplanować każdą minutę ;)

Pierwszy przystanek w mojej podróży to największe miasto Szkocji – Glasgow. Swoją wędrówkę po nim, rozpocząłem w momencie kiedy budziło się ono dopiero do życia. Szybka kawa w całodobowej kafejce i szybka lustracja mapy. Pogoda przyjemna a więc w drogę… Glasgow jawi się jako ciekawa metropolia, z fajnym klimatem z bardzo przyjaźnie nastawionymi do życia ludźmi. Miasto proste w nawigacji i na pewno bardzo ułatwiające w tym wszystkim metro (przy tak niewielkiej ilości mieszkańców (mniej niż 600 tys)) skraca w dużym stopniu odległości przebycia drogi do ważniejszych punktów miasta. Spore wrażenie robi budynek głównej stacji kolejowej, największej w Szkocji – Central Station, ponad stuletnia budowla, do której przylega równie okazały Grand Hotel z pomnikiem strażaka.

aadfŚwietne muzeum transportu dopełnia fajne wspomnienia z tego miasta…To właśnie w nim miałem swój pierwszy normalny nocleg na „wyspach” (20£)… Zanim jednak ulokowałem się w hoteliku obszedłem i objechałem miasto w poszukiwaniu trzech wielkich świątyń futbolu…

Pierwszym z przystanków to IBROX PARK… Każdy fan futbolu kojarzy ten stadion a na pewno klub Glasgow Rangers (obecnie po plajcie 4 liga Szkocji). Obiekt przypomina hale fabryczną w ponurej części miasta – w nocy zapuszczać się po Ibrox raczej nie warto…

gdfg

rangersJako kibic nie mogłem ominąć świątyni szkockiej piłki nożnej – Hampden Park. To niczym Wembley dla Anglików. Swoje mecze na tym stadionie rozgrywa narodowa reprezentacja Szkocji. Odbył się na nim również finał Ligi Mistrzów: Real Madryt – Bayer Leverkusen (w 2002 roku ).

img_38661

ffwserMożna napisać, że tutaj w Szkocji tak naprawdę piłka nożna miała swój początek. To rozgrywki szkockie a właściwie ich Puchar są najstarszymi piłkarskimi rozgrywkami na świecie. Przypominają nam o tym pamiątki w tamtejszym muzeum. Samo wejście do niego wprowadza nas w styl retro – znajdziemy w tym miejscu najstarszy puchar w historii piłki nożnej, najstarszy bilet (widoczny na zdjęciu poniżej) etc.

glasgow-48

hgfhghCeltic Park to z kolei miejsce dla fanów Celtic Glasgow. Sama okolica przypomina nieco krajobraz księżycowy… to efekt prac drogowych i architektonicznych – a jednak po środku tego wszystkiego wznosi się ten 60 tysięczny obiekt – chyba najładniejszy spośród oglądanych do tej pory.

celtic-1000Wieczorny pojedynek Śląska w Dundee (dwie godziny jazdy autokarem z Glasgow) to dopełnienie udanego dnia w Szkocji. Sam mecz w tym robotniczym i jak dla mnie mało urodziwym mieście, dostarczył wielu emocji i pomimo przegranej na boisku – Śląsk awansował dalej a cała nasza 4 tysięczna grupa kibiców Śląska szalała na sektorach w najlepsze. W telewizji byliśmy mega słyszalni!!!

dundee-1000Kolejne dni podróży spędziłem już w Anglii a konkretnie w jej zachodniej części i dwóch największych miastach tego rejonu – Manchesterze (industrialnej metropolii, prężnie rozwijającym się z ogromną ilością emigrantów – głównie z Azji) oraz Liverpoolu (robotniczym, otwierającym się na nowoczesność miastem). Widać gołym okiem między nimi różnice, rywalizację – ale z perspektywy przybysza, obu miastom to konkurowanie wychodzi na dobre. Nie potrafię ocenić gdzie było mi lepiej.

Manchester… mnóstwo sklepów i restauracji serwujących azjatyckie przysmaki – tętniąca życiem Piccadilly, która nie śpi prawie do białego rana. Wśród tłumów różnych nacji ucinam sobie pogawędkę z emigrantem z Polski (weekendowym kierowcą dwupoziomowego autobusu), którego tęsknota za krajem jest przeogromna…

fsfsdfs

To właśnie z nim wybrałem się na śniadanie do jednej z tutejszych – bardziej znanych jadłodajni w centrum miasta. Wreszcie mogłem spróbować „Typical English breakfast”;). I mam nadzieję, że ostatni raz;). Człowiek za głowę się łapie jak to wszystko można zjeść na raz… Kaszanka, pieczarka, fasolka po bretońsku, masło, majonez, jajko, grzanki, ryba, bekon, zapiekany pomidor i do tego kawka…

sniadankoOddalony o kilkadziesiąt kilometrów Liverpool… to jak wcześniej napisałem bardzo robotnicze w swojej architekturze miasto… Wiele magazynów, fabryk… doki oblężone przez spacerowiczów, turystów…

gdfgfgg

fdiiiiNiedaleko serce miasta – tętniące życiem rejony ST. Matthew Street, gdzie narodziła się legenda the Beatles. Sklepiki, muzea, pomniki wszystko czego dusza zapragnie dla fanów czwórki z Liverpool’u. W ciągu dnia pełen turystów, wieczorami przesiąknięty fanami muzyki LIVE… lokal CAVERN CLUB (chyba najsłynniejszy w całej Anglii) wprowadza nas w stan muzycznej hipnozy. Co prawda wejście kosztuje, ale gdy zamówi się ciemnego, przepysznego „Brown Ale” z pianką… człowiek zapomina o wszystkim – choć na moment…

hfghfg

liverpool-133Liverpool to również ciekawe doznania kulinarne. pierwsze i mam nadzieje nie ostatnie zetknięcie z kuchnią Jamiego Olivier’a. Posiłek w jego restauracji uświadomił mi ile Anglicy tracą na przygotowywaniu obiadów w stylu ryba i frytki z mikrofali. Wszystko świeże, pachnące bez ciężkich, zawiesistych sosów. Makarony wyrabiane na miejscu wedle upodobań klienta…

uyiuyiyui

Angielskie Świątynie futbolu

Old Trafford

mannnn

oldtraff

Anfield Road

bez-nazwy-1

dsc_2140

opiuopui

najsc582ynniejsze-wejc59bcie-na-boisko-w-europie-s

Goodison Park

kiukkkk

opiopii

tryetye

Etihad Stadium

gfdgsdh

manchester-5Każdy z tych stadionów zwiedziłem z ogromną ciekawością… z nosem przyklejonym do gablot przeglądałem pamiątki klubowe. Kilka godzin spędziłem również w sklepikach z koszulkami i gadżetami danej drużyny  – często przypominających bardziej nasze hipermakety – w szczególności Anfield, Old Trafford, Etihad.

Każdy z tych obiektów ma swoją historię, na każdym odbywały się dziesiątki wielkich wydarzeń, które utrwalone są w stadionowych muzeach.

oiupiopCeny wstępu do nich od 8.5 funtów (Etihad Stadium) do 12~15 funtów (Anfield Road, Old Trafford). Ktoś powie, że drogo, ale taka gratka dla pasjonatów futbolu to nic, przy tym jak choćby przez godzinę lub dwie, poczuć można z bliska powiew „wielkiej piłki”.

Na wyciągnięcie ręki są krajowe i europejskie puchary…

liverpool-62Usiąść można na ławce rezerwowej danego klubu…

img_3947…a nawet uczestniczyć w mini konferencji w budynku klubowym…

WskazówkiIMG_3975

  • Podczas pobytu w danym mieście zawsze sprawdzić przejazdy w mieście na tak zwanego „Day Raider’a”. Czy to Metro, czy zwykły autobus miejski… całodniowy bilet zawsze wychodzi taniej – w szczególności kiedy mamy w planie poruszanie się po różnych często odległych od siebie rejonach danego miasta
  • Kolej w Anglii jest droga i warto z kilkutygodniowym wyprzedzeniem rezerwować miejsca w pociągach…Ceny trzykrotnie niższe!!

Wróciłem… przez godzinę jeszcze widziałem się z Kingą… Przekazała mi niezbędne informacje o dzieciach a kilka godzin później  łapała już stopa w kierunku Chorwacji :)

Reklamy

3 Comments on 8 stadionów… 4 dni… i meczyk Śląsk Wrocław – Dundee United

  1. Nie byłeś na naszym St. James Park więc się nie liczy :P A z Brown Ale mam straszne wspomnienia, kilka tygodni temu na urodziny Grześka złamałam na chwilę abstynencję i uchlałam się dokładnie naszym miejscowym Newcastle Brown Ale … straszne to było potem :)

    • St. James miałem w planach i to nawet w bardzo poważnych planach – zresztą kusiło mnie bo w okolicy jest jeszcze Sunderland…czyli „Wasz” wróg. Niestety musiałem czasowo to wszystko ogarnąć i musiałbym zrezygnować z Liverpoolu bądź Manchesteru a w tych miastach byłem w piątek i sobotę…
      Powiedźmy że St. James zostawię sobie na następny raz:)

      • Alaska // 11/02/2014 o 00:16 //

        Haha Sunderland to takie tutejsze Lubinki :)

        Zapraszamy gorąco, stadion warty odwiedzenia, piłka warta obejrzenia, trochę mało atmosfery i za pierwszym razem człowiek w szoku, że wejście na stadion z przejściem przez bramki zajmuje mu 5 minut i nikt mu nie trzepie kieszeni, torebek … itp. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Przystanek Wrocław

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Rodzinne wędrówki górskie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Nareszcie urlop

English & Polish TravelBlog / Poland, Europe, the World

ZABAWA W GOTOWANIE

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Okiem Alexa - rodzinne podróżowanie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

AnnRK: Myśli i słowa wiatrem niesione

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Tędy i owędy

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Ohana

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Zabawkator

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Kajtostany

rodzinne rowerowe wyjazdowe stany

EDEK i MY o kulturze, podróżach i życiu

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Pomysłowe Pieczenie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Dolny Śląsk dla Uli

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

%d blogerów lubi to: