Polecamy

Korea – Seomun Market czyli Targowisko Pyszności w Daegu

Czuję się jak dziecko w sklepie ze słodyczami… Kulinarny raj dla takiego pasjonata ryb i owoców morza jak ja! Siedzę na prowizorycznie skręconym taborecie przy lekko brudnej ladzie w dystrykcie restauracyjnym. Jest mi zimno a dym z grilla mocno gryzie w nos. Ale nie zamieniłbym tego obiadu na czas spędzony w najlepszej nawet ekskluzywnej restauracji szczycącej się gwiazdkami Michelin.

To jedno z takich miejsc, które zapamiętałem z pierwszej mojej wizyty w Koreii w 2006 roku. Poprzednio spacerowałem po targu Seomun bardzo krótko co przyprawiło mnie o wielki niedosyt kulinarny… i nie tylko. Tym razem mam zamiar być tutaj od rana do zamknięcia i zobaczyć tyle ile się da w 10 godzin :)

 SONY DSC

SONY DSC

Trafić tu można bardzo łatwo. Jedna ze stacji metra ma taką samą nazwę jak market. Wystarczy ślepo podążać za „morzem” ludzi którzy na tej właśnie stacji wylewają się z pociągu i idą prosto na targ.

Market podzielony jest na kilka dystryktów (tematycznym działów) Znaleźć tu można między innymi: tkaniny, ubrania, ręczniki, artykuły gospodarstwa domowego, ceramika, meble, chemia, obuwie… i owoce morza :) Łącznie mamy do odwiedzenia blisko 4000 sklepików i straganów!

Nikogo oprócz mnie nie dziwi widok nietoperzy w każdej postaci (żywe, suszone, mrożone) ośmiornic wielkości małego dziecka, krabów uciekających z koszyków, prażonych larw jedwabnika, suszonych sów, alg morskich w 100 rodzajach, półtuszek świńskich wiszących tuż obok stoiska z ciasteczkami ;)

 SONY DSC

SONY DSCKręci się w głowie od mnogości produktów. Nos atakowany jest przez nowe, czasem przedziwne zapachy. Chciałoby się wszystkiego spróbować, dotknąć… Albo lepiej – przenieść ten market do Polski.

Pora obiadowa to w samym centrum placu targowego wielka uczta… Jedzącym nie przeszkadza moja obecność. Ot jakiś „fotoreporter ” z odległego kraju dla którego widok restauracji pod gołym niebem – w takiej formie stanowi swego rodzaju ciekawostkę. Wszyscy uśmiechają się do mnie przyjaźnie ale na moje pytania w języku angielskim reagują alergicznie. Niestety znajomość tego języka nie jest rzeczą powszednią w Korei :/ Pozostaje czysta improwizacja i pokazywanie na „migi”

Dzięki rysunkowi małej koreańskiej dziewczynki wiem że na talerzu mam nietoperza :/

DSC00004a (2)

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

MICHAŁ

Reklamy

3 Comments on Korea – Seomun Market czyli Targowisko Pyszności w Daegu

  1. o wow! Jakie ośmiorcnice!:) widzę podobieństwa do targu chińskiego, aczkolwiek, co trzeba przyznać, na koreańskim jest dużo czyściej

    Pozdrawiam,
    Ola

  2. Przeczytałam dzisiejszy wpis z zapartym tchem. Zawołałam męża, bo wiedziałam, że Jego również zainteresuje ten temat. Ja większość zdjęć kwitowałam słowem „bleeee”, a mój mąż – „mniam, a ja bym to zjadł” ;) Czekamy na kolejną fotorelację i życzymy niezapominanych wrażeń :)

    • W naszej kulturze jest niedopuszczalne jedzenie robaków, nietoperzy, sów… Kilka tysięcy km od nas ludzie nie wezmą do ust wieprzowiny czy wołowiny. Dla nas świnka morska to pupil w klatce a w Peru to przysmak podawany prawie w każdej restauracji. Magdo gdyby ktoś Ci powiedział że nietoperz to kurczak w potrawce – nie miałabyś oporów przed zjedzeniem tego dania. Ba! zapewne by ci smakował ten skrzydlaty stworek ;P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Przystanek Wrocław

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Rodzinne wędrówki górskie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Nareszcie urlop

English & Polish TravelBlog / Poland, Europe, the World

ZABAWA W GOTOWANIE

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Okiem Alexa - rodzinne podróżowanie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

AnnRK: Myśli i słowa wiatrem niesione

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Tędy i owędy

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Ohana

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Zabawkator

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Kajtostany

rodzinne rowerowe wyjazdowe stany

kultura, podróże i życie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Pomysłowe Pieczenie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Dolny Śląsk dla Uli

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

%d blogerów lubi to: