Polecamy

Zakwas na chleb

Potrzebuje czasu, miłości i jedzenia… jak dziecko ;) Mój jest jeszcze niemowlakiem i daleko mu do 100 letnich zakwasów pielęgnowanych w najstarszych piekarniach świata. Ma już jednak to co dobry zakwas mieć powinien – czyli MOC…

DSC_9351

O zakwasie czytałam wiele razy… przeglądałam blogi kulinarne i fora. Do jego zrobienia podchodziłam jak pies do jeża. Mądre głowy opisywały jak z zegarkiem, termometrem i miarką w ręku cudowały nad mąką i wodą ;) Rozciągnięte w czasie procedury… ściśle wytyczone działania… temperatura która musiała być taka a nie inna bo zakwas zginie.

  • 100 g mąki żytniej (typ 2000)
  • 100 ml ciepłej wody

1 dzień – Mieszam składniki do połączenia i przekładam do słoika (w moim przypadku słoik Ikea Korken) Nie zamykam szczelnie słoika! Odstawiam w ciepłe miejsce i zapominam o nim na 2 dni :)

3 dzień – Dokarmiam mieszanką jak wyżej (100 g mąki i 100 ml wody). Mieszam i zapominam na całą dobę

4 dzień – Dokarmiam… Zapominam…

5 dzień – od tego momentu zmieniamy przyzwyczajenia ;) przed karmieniem wyrzucamy do śmieci 1-2 łyżki zakwasu ze słoika i dokarmiamy – wiadomo czym ;)

6 dnia upiekłam swój pierwszy chleb na zakwasie… miałam odczekać godzinę zanim go rozkroję. Nie udało się ;) Wraz z dziećmi i Michałem pochłonęłam cały bochenek… z prawdziwym masłem i powidłami śliwkowymi.

IMG_3115UWAGA: Zakwas pachnie SPECYFICZNIE i jest to jego naturalna woń. O ile na powierzchni zakwasu nie pojawią się puszyste kulki pleśni to nie mamy się czym przejmować ;)

Jeśli planujemy wyjazd karmimy nasz zakwas i wstawiamy go do lodówki. Po powrocie pozwalamy mu się ocieplić do temperatury pokojowej i znowu karmimy :) U nas już zawsze przed dłuższą wycieczką pada pytanie: „a wstawiłaś/łeś zakwas do lodówki?

Advertisements

3 Comments on Zakwas na chleb

  1. olimpia34 // 17/12/2013 o 15:34 // Odpowiedz

    To tak jak u mnie:-), Zresztą Ty wiesz:-), jak jest u mnie:-). Zakwas podróżuje ze mną wszędzie gdzie się da:-) i ma już 2 lata:-), i już nie wyobrażam sobie życia bez niego!!

    • Smakowe Kubki // 17/12/2013 o 16:08 // Odpowiedz

      Następna zakochana w Panu Zakwasie, to chyba jedyny gość , o którego żaden mąż nie jest zazdrosny :)

  2. Smakowe Kubki // 17/12/2013 o 14:52 // Odpowiedz

    Mojaś Ty! Z miłością podeszłaś do zakwasu-niemowlaka i z wiarą jak do dziecka stawiającego pierwszy krok, że po następnym się nie przewróci i dlatego odwdzięczył Ci się dorodnym bochenkiem. Jeszcze trochę i będziesz mówić do niego Pan Zakwas. Ale uwaga, bywa kapryśny jak każdy facet.
    A tak na marginesie , u mnie na blogu też znajdziesz wszystko o zakwasie i sprawdzone przepisy na chleby.Zapraszam i pozdrawiam

1 Trackback / Pingback

  1. Żur na zakwasie „na bogato” | Leo Lea

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Przystanek Wrocław

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Rodzinne wędrówki górskie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Nareszcie urlop

English & Polish TravelBlog / Poland, Europe, the World

ZABAWA W GOTOWANIE

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

AnnRK: Myśli i słowa wiatrem niesione

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Tędy i owędy

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Ohana

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Zabawkator

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Kajtostany

rodzinne rowerowe wyjazdowe stany

EDEK i MY o kulturze, podróżach i życiu

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Pomysłowe Pieczenie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Dolny Śląsk dla Uli

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

%d bloggers like this: