Polecamy

Tropem owiec i… dinozaurów (Inwałd i Zakopane)

SONY DSC

Leo i Lea kochają dinozaury… prawie tak samo bardzo jak oscypki z żurawiną. Postanowiliśmy z tych dwóch miłości zrobić temat przewodni wyprawy. Parki dinozaurów wyrastają jak grzyby po deszczu nie trzeba było więc długo szukać takiego przybytku. A owce wyszły już na hale w górach – co oznacza sezon na oscypka rozpoczęty :)

INWAŁD

Park Dinolandia wita nas ogromnym parkingiem i równie wielkim murem z nad którego złowrogo wystaje głowa Diplodoka. Przy kasie Pani widząc że nie zarobi na dziecięcych biletach próbuje czarować szkraby gumowymi stworami i pająkami na pompkę. Zabieramy bilety i w nogi. W parku decydujemy się na wózek z dyszlem (darmowy) jest on jednak tak niesterowny i ciężki sam w sobie że zostaje porzucony po drodze. Mijamy kolejne figury od malutkich roślinożernych gadów po ogromnego Mamenchizaura. Figur dotykać nie wolno, wchodzić na trawnik również. Co kilka metrów przypominają o tym tabliczki wbite w trawę. Po 20 minutach zwiedzania mam wrażenie że to park dinozaurów i tabliczek właśnie.

SONY DSC

IMG_3773

SONY DSC

Na dłużej zatrzymuje się przy stanowisku archeologicznym. Łapiemy za pędzle i szukamy w piasku skamielin – muszli, kości, zębów… Frajda niesamowita! Dzieciaki wykłócają się kto znalazł większy i ładniejszy okaz. Odchodząc zakopujemy „skarby” nie chcąc psuć zabawy następnym dzieciom ;) Stracha napędza nam spory labirynt utworzony pod nasypem z ziemi. Ciemno, mroczno, wilgotno i tajemniczo. W jaskiniach poukrywane szkielety a na ścianach skamieniałe paprocie i muszle. Z dziećmi 2 i 3 latkami nie radzimy wchodzić. Sama myślałam że zawału dostanę gdy zza zakrętu wynurzył się jakiś mężczyzna. Okazało się bowiem że labirynt ma kilka wejść ;)

SONY DSC

SONY DSC

Wszelkie atrakcje typu basen z kulkami, trampolina, zjeżdżalnia są tutaj dodatkowo płatne. 5 minut w kulkach kosztowało nas 16 zł (!)

SONY DSC

Na porządny obiad też nie możemy tutaj liczyć. Frytki, hotdogi, kiełbasa itp. Na szczęście mamy naszą 3 piętrową menażkę z ryżem, brokułami i kalafiorem. Dzieci syte można zwiedzać dalej. Niestety oglądanie pięknie wykonanych figur rozpraszają co 10 metrów postawione automaty na monety – autka, helikoptery i postaci z bajek. Pozwalamy szkrabom wejść ale nie wrzucamy do nich pieniędzy. Lepiej dziecku lody kupić ;)

Ogólnie mamy mieszane odczucia co do tego miejsca. Dinozaury zostają zepchnięte na dalszy plan przez krzykliwe automaty i stanowiska zabaw (płatne oczywiście) Brakowało nam tylko odpustowych wiatraczków i waty cukrowej. Ale! dzieci szczęśliwe!

SONY DSC

IMG_3775-3

IMG_3777-2

  • Ceny: bilet normalny 18 zł, bilet ulgowy 14 zł, maluchy do lat 4 gratis
  • Czas zwiedzania: tylko dinozaury – 1 godzina, dinozaury + zabawy + automaty + bar – 4 godziny.
  • warto zabrać: wózek, własne picie i prowiant, kocyk w ciepłe dni – mała plaża z piaskiem,

ZAKOPANE

„Oćipek!”… „Kobać!”… Słyszymy z tylnego siedzenia. To dzieci kłócą się o to kto co woli zjeść (Oscypek, Korbacz) Kłótnie przerywamy puszczeniem piosenek Fasolek. „Bo fantazja jest od tego…” aby godzić maluchy ;)

Do „Zakopca” dojeżdżamy wieczorem i szukamy noclegu. Zaczepiamy Panie pracujące w przydomowych ogródkach i w ten sposób dostajemy namiary na tani pensjonat Wilga (100 zł/pokój/noc) w centrum. Łazienka, TV, internet… w holu kuchnia z całym potrzebnym do gotowania sprzętem i naczyniami. 2 duże łóżka które po zsunięciu tworzą łoże królewskie dla całej naszej familii. Kolacje jemy na Krupówkach w przemiłym, klimatycznym lokalu z zewnętrznym placem zabaw. Możemy spokojnie zjeść i napić się… (wody oczywiście) a jednocześnie mamy widok na to co broją Leo i Lea :)

SONY DSC

SONY DSC

Z samego rana wyruszamy autem na objazdówkę wokół Zakopanego. Odwiedzamy bacówki, zajadamy się Oscypkiem i Bundzem… Wylegujemy się na kocu na hali i czekamy na wypas owiec… Gdy baca widzi Lusię i Leona biegnących w jego stronę momentalnie zagania stado w drugą stronę ;) Jesteśmy świadkami pogoni i ucieczki… Wesoło nam ;)

SONY DSC

SONY DSC

Lusia przynosi nam autko pełne „kamyczków” Jak się okazuje to pozostałości po przestraszonych owieczkach ;) Na koniec obszczekuje nas pies pasterski a baca macha do nas ręką na pożegnanie… tylko czemu ta zaciśnięta pięść?

Z pełnymi sera brzuchami można wejść… i sturlać się z Gubałówki. Potocznie zwanej przez Leę – GUBUŁKĄ :) Góry zachwycają… Nie chce się wracać do miasta… Kupić tu dom… i zostać już na zawsze…

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Advertisements

1 Comment on Tropem owiec i… dinozaurów (Inwałd i Zakopane)

  1. Marzy mi się wycieczka do Zkopca, kochamy to miejsce a Klara jeszcze tam nie była, ech urok mieszkania w UK. Może za rok, zrobimy sobie obiazdówkę, mamy znajomych w Makowej Górze których wieki nie widzieliśmy a ciągle nas zapraszają:-). Klara jeszcze oscypka nie jadła i w ogóle serów nie jada, nawet nie chce do buzi wziąść a oscypki takie pyszne są:-). Dinozaury i smoki to Klary ulubione zabawki, była już w kilku angielskich parkach dinozurów, w polskich nie mieliśmy okazji. No ale wszystko przed nami:-) może wybierzemy się do tego przez Was opisanego:-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Przystanek Wrocław

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Rodzinne wędrówki górskie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Nareszcie urlop

English & Polish TravelBlog / Poland, Europe, the World

ZABAWA W GOTOWANIE

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

AnnRK: Myśli i słowa wiatrem niesione

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Tędy i owędy

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Ohana

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Zabawkator

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Kajtostany

rodzinne rowerowe wyjazdowe stany

EDEK i MY o kulturze, podróżach i życiu

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Pomysłowe Pieczenie

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

Dolny Śląsk dla Uli

PODRÓŻE RODZICIELSTWO KUCHNIA

%d bloggers like this: